T   Y   G   O   D   N   I   K    
N A S Z A         P O L S K A
    ISSN 1425-1914     Indeks 332453     NR 03 (624)     16 stycznia 2008  

    
 

Demokracja pod ścianą
Mamy od zeszłego tygodnia dwie sejmowe komisji śledcze. Jedna dotyczy śmierci samobójczej Barbary Blidy z SLD, druga ma dowieść knucia Centralnego Biura Antykorupcyjnego na rozkaz PiS przeciw ładowi prawnemu państwa, m.in. podczas tzw. akcji w Ministerstwie Rolnictwa i zatrzymania posłanki PO Beaty Sawickiej. Zapowiada się więc wesoło, zważywszy, że na czele pierwszej komisji stanął Ryszard Kalisz z LiD, co jest znakomitym wypełnieniem zasady: "Nie można być sędzią we własnej (partyjnej) sprawie".
0803wst.jpg
Co tam jednak zasady, każde środki są dobre, by z jednej strony dokopać poprzednikom, zniszczyć np. takiego Ziobrę, zarzucając mu fałszowanie nagrań z dyktafonu. A z drugiej, opóźniać śledztwa aferalne poprzez odsuwanie prokuratorów, tworzyć klimat bezkarności i przyzwolenia dla przestępstw, z czym skutecznie walczyli i Ziobro, i Wassermann, i Kaczyński. Słowem - jak to określa ulica: "ćwiąkalizować prawo".
Gdy rządził krajem SLD, nastał czas neobolszewii, powrotu do władzy dawnych towarzyszy, opanowywania struktur politycznych i gospodarczych przez koterie mafijne. To wszystko jest grane przez PO także po wyborach, w sumie naturalnie, gdyż oba towarzystwa znają się nie od dzisiaj i łączy je wspólnota celów oligarchicznych.
Tak więc Platforma Obywatelska robi swoje. Przed wyborami pełna frazesów o konieczności ratowania demokracji zagrożonej rzekomo przez Prawo i Sprawiedliwość, sama - z iście leninowską normą - stosuje metody neobolszewickie.
W kraju dzieje się dużo, są strajki, protesty, marsze, więc przeciętnemu zjadaczowi chleba pewne niuanse polityczne uciekają. I to jest naturalne, choć przecież protesty lekarzy całkowicie obnażają indolencję obecnej ekipy, tak głęboką, że Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy wystąpił do prezydenta Lecha Kaczyńskiego o zorganizowanie specjalnego "okrągłego stołu". Rząd do rozmów z prostym (jak sądzi - głupim) ludem się nie pali, ostatnia nadzieja tkwi więc w prezydencie, że jakoś ten zdrowotny supeł zdoła rozwiązać. Zaś rząd, by uniknąć konsultacji społecznych tymczasem zastosował fortel i skierował do Sejmu pakiet ustaw dotyczących służby zdrowia jako przedłożenie posłów PO. Nie chodziło o żadne tam przyspieszenie procedur, ale pozbawienie ludzi możliwości wpływania na decyzje ich dotyczące.
Nie tylko o brak konsultacji czy ćwiąkalizację tu idzie. Pod but są brane media. Premier już atakował dziennikarzy za zadawanie "złych pytań", choć jeszcze nie tak dawno gromił rząd Kaczyńskiego za kneblowanie wolności słowa. Różnica polega na tym, że Kaczyński nikomu ust nie zawiązywał, a Tusk odwrotnie - weźmie "czwartą władzę" za pysk, że hej! Posłuży temu ustawa medialna, która zwiększy podporządkowanie telewizji państwu: - Andrzej Urbański, Krzysztof Czabański, Jerzy Targalski. Nie wiem, jak się to całe towarzystwo jeszcze nazywa. Po uchwaleniu nowej ustawy medialnej oni zostaną wyrzuceni - doprecyzował plan Platformy Stefan Niesiołowski w TVN24. Oj, będzie gorąco na Woronicza, a Urbańskiemu nie pomogą ani czterej pancerni z Szarikiem, ani 170 tysięcy miesięcznie z naszego abonamentu wyrzucanych w błoto, tzn. do kieszeni i firmy Tomasza Lisa.
Zasadą demokracji jest jawność życia publicznego. Nie w neobolszewii jednak. Gdy więc rzecznik praw obywatelskich prof. Janusz Kochanowski wystąpił do Julii Pitery, zajmującej się w rządzie Tuska "zwalczaniem korupcji", o udostępnienie mu raportu dotyczącego Centralnego Biura Antykorupcyjnego, spotkał się ze stanowczą odmową. Piterę poparł marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, protestując przeciwko próbie wymuszenia politycznego ekshibicjonizmu i doprowadzenia do ujawnienia "politycznej kuchni".
Skąd ten odpór żądaniom jawności życia publicznego? Przecież sama Pitera oświadczyła, że dokument nie zawiera żadnych rewelacji. Tyle że w istocie nie tylko nie zawiera on rewelacji, lecz nie zawiera nic obciążającego. Jest następnym przykładem kłamliwości propagandy uprawianej przez PO i dlatego - tak długo jak można - musi być opatrzony gryfem "tajne-specznaczenia". Wszystko to dzieje się przy milczeniu ze strony mediów, które - gdyby chodziło o poprzedni rząd i utajniony raport np. o stanie ściółki w Puszczy Białowieskiej - przekrzykiwałyby się w robieniu taniej sensacji. Pitera oskarżycielsko szermowałaby zarzutem o zagrożeniu demokracji. A Komorowski, nie wspominając o Niesiołowskim czy Bartoszewskim, perorowałby o ukrywaniu przez władze faktycznego stanu państwa i początkach totalitaryzmu.
Gdy siedziałem ze znajomym przy kawie i gawędziliśmy bynajmniej nie o polityce, bo ile o tym można, w radiu usłyszeliśmy komunikat, że właśnie Sejm powołał nadzwyczajną komisję "Przyjazne Państwo", która zajmie się ograniczaniem biurokracji. Spojrzeliśmy na siebie i wybuchnęliśmy śmiechem. No bo czyż to nie jest jawna neobolszewia? W PRL było tak samo - wciąż tworzono coraz więcej różnego rodzaju instytucji, urzędów, całkowicie niepotrzebnych i przeszkadzających zwykłemu człowiekowi w normalnym życiu.
Za to system miał się doskonale i żył naszym kosztem.
Tak jak teraz, z tą różnicą, że w PRL brak demokracji był usankcjonowany prawnie, a PO serwuje nam kolejne elementy "zamachu październikowego".
Piotr Jakucki

 

Ze Zbigniewem Religą rozmawia Kaja Bogomilska

Rynek nie zdecyduje o zdrowiu

Na posiedzeniu rządu 8 bm. minister zdrowia Ewa Kopacz miała przedstawić pięć projektów ustaw zdrowotnych....



Katarzyna Pręgowska

Powiernik niemieckich roszczeń

Małżeństwo Joanny i Bolesława Senyszynów....



Bogusław Kopka

Prawda o KL Warschau

Albert Wielki i św. Tomasz z Akwinu uznawali następującą definicję prawdy: veritas est adaequatio rei et intellectus,...



Wiesława Mazur

Wielki odór

Wielkoprzemysłowe fermy trzody chlewnej pod lupą NIK...



Piotr Skórzyński

Refleksy

Jeszcze 20 lat temu słyszeliśmy, że "małe jest piękne"...



Wojciech Reszczyński

Popis Ewy Kopacz

Oglądałem telewizyjną transmisję z posiedzenia sejmowej komisji służby zdrowia..."



Stanisław Michalkiewicz

Bliskie spotkania III stopnia?

W biblijnej Księdze Hioba czytamy, jak to pewnego razu Pan Bóg wdał się w rozmowę z szatanem...




       


[ Powrót do strony głównej | Prenumerata | Spis artykułów

Copyright © 1997-2008 Wydawnictwo Szaniec